2015/06/23

Co zrobić gdy rzucił mnie chłopak?

Dzisiejszy wpis będzie taki w stu procentach szczery i od serca. Ma on głownie na celu pomóc dziewczynom, które zostały zranione przez "miłość swojego życia". Tytułem posta specjalnie jest takie pytanie, ponieważ mam nadzieję, że moja notka wyświetlać się będzie w wynikach google, gdy nastolatki ze złamanym sercem będą szukać pocieszenia.
Wiecie... Na początku sądziłam, że to trochę zbyt prywatna sprawa, jednak skoro nie uznałam, że powiedzenie Wam, że jestem w związku jest zbyt prywatne, to myślę, że i danie Wam znać, że znowu jestem wolna nie powinno być dla mnie krokiem za daleko. Tak więc- tak, "miłość mojego życia" mnie zostawiła. Nie będę się rozpisywać dlaczego, z jakiego powodu, bo wtedy jednak przekroczyłabym granicę. W każdym razie związki nastolatków charakteryzują się tym, że uczucie może przeminąć z dnia na dzień, ale i tym, że cały związek jest bardzo intensywny, a uczucie żarliwe, więc porzucona strona zawsze ma wrażenie, że nadszedł koniec świata. Sama miałam podobnie. Wielki szok. Prawie rok związku. Jak to możliwe?

Wszystko wydarzyło się lekko ponad dwa tygodnie temu. Pierwsze trzy dni były katastrofą. Płacz? Nie można nazwać tego płaczem. W poniedziałek miałam mieć wycieczkę. Bardzo, ale to bardzo nie chciałam jechać. Mimo wszystko podświadomie wiedziałam, że ona tylko mi pomoże. I miałam rację. Nie miałam czasu na rozpaczanie, oglądanie zdjęć, filmików, przeglądanie smsów i zastanawianie się jakim cudem kilka tygodni temu było jeszcze tak idealnie. Ułożyłam sobie wszystko w głowie i mimo, że rana w sercu nadal była wielka, to nie bolała tak mocno.
Tak więc punkt pierwszy- nie siedźcie same. Wiem, że tego chcecie. Wiem, bardzo dobrze. Jednak to jest najgorsze, co może być. Spotykajcie się ze znajomymi. Zajmujcie każdą Waszą wolną chwilę. Jeśli byłyście w długim związku, na pewno wciąż czujecie silne przywiązanie i chęć odezwania się do niego. Musicie się powstrzymać. To koniec. Chłopak nie wróci, bo przypomnicie mu o swoim istnieniu. On bardzo dobrze pamięta, ale po prostu ma Was gdzieś. Bolesne? Wiem. Ale trzeba spojrzeć prawdzie w oczy. Mydlenie oczu nic nie da. Jedynie dłuższą rozpacz. Trzeba stanąć przed faktem dokonanym.

Weźcie kartkę i wypiszcie wszystkie jego wady. Co do jednej. Wszystkie zachowania które Wam nie pasowały. Na początku gdy usiadłam nie potrafiłam znaleźć ani jednej. Halo, przecież to mój ukochany chłopiec bez wad. Ale zaraz, zaraz... Minęła minutka, dwie, pięć i do głowy przypływało coraz więcej myśli. Jak zachował się wtedy, jak wtedy i wtedy. I nagle mam całą listę. Przynajmniej wiem, czego nie będę tolerować w przyszłych, potencjalnych kandydatach na "miłość mojego życia".

Weźcie drugą kartkę i wypiszcie wszystkie plusy z tego, że się rozstaliście. Nie możecie ich znaleźć? Pomogę Wam.
1. Więcej czasu dla siebie.
2. Możesz zrobić coś, na co miałaś od dawna ochotę, ale nie mogłaś z różnych powodów.
3. Możesz startować do kogo chcesz. Rozejrzysz się. Wokół jest wiele przystojnych facetów. Nie istnieje tylko on.
4. Nie musisz być o nikogo zazdrosna.
5. Oszczędzasz pieniądze na rocznice, urodziny, walentynki, wspólne wyjścia.
6. Nie musisz nikomu się tłumaczyć- robisz co chcesz i z kim chcesz.
7. Nie musisz układać całego dnia pod niego i stresować się czy zdążysz się z nim spotkać.
8. Możesz zamknąć stary rozdział życia i zacząć coś zupełnie innego.
9. Nie musisz czuć wyrzutów sumienia, gdy spojrzysz na innego chłopaka.
10. Możesz naprawić kontakty z przyjaciółmi, znajomymi, które na pewno zaniedbałaś w wirze spotkań, pocałunków, rozmów, wspólnych wypadów.
11. Masz ważną lekcję na przyszłość.

I wiele, wiele innych. Jeśli chcecie piszcie swoje pomysły, to będę dopisywać je do posta, aby każda nastolatka ze złamanym sercem mogła przejść przez zerwanie mniej boleśnie.

Dziewczyny, pamiętajcie. Każda z nas to przeszła, przechodzi lub przejdzie. Wiem, że to ciężkie. Ja czasami nadal nie dowierzam i nie mogę się pogodzić. Jestem na etapie, że jest ok, ok, ok, ok, okropnie, ok, ok, ok, ok, okropnie, ok, ok. Ale z każdym dniem tego "ok" będzie więcej, a tego "okropnie", będzie mniej. Pocieszam się tym, że jeśli jest pisane mi wrócić do niego, to wrócę. Jeśli jednak Bóg ma dla mnie kogoś lepszego, to wiem, że warto czekać. 

Podsumowując- nie siedźcie w domu, zajmujcie sobie każdą chwilę, nie pokazujcie, że jest źle, wstańcie i idźcie z uniesioną głową. Powtarzajcie sobie codziennie, nawet jak jest źle, że jest dobrze. W końcu naprawdę będzie dobrze. Wiem, ciężko w to uwierzyć. Mi też. Jednak porównując do tego, jak było dwa tygodnie temu, a jak jest dziś, wiem, że jest lepiej. I wiem, że za następne dwa tygodnie będzie jeszcze lepiej. U Was też. Jeśli macie złamane serce, śmiało, piszcie do mnie na july00@wp.pl. Pomogę Wam najbardziej jak mogę, bo wiem, że wiele osób tego nie rozumie, śmieje się, mówi "jesteś jeszcze młoda, co możesz wiedzieć o miłości". Jeśli tego potrzebujecie, śmiało, piszcie. Będzie Wam dużo lżej, warto się wygadać.
Widzicie ten uśmiech? Jest on szczery. Jeszcze dwa tygodnie temu nie było o nim mowy. Z każdym dniem jest coraz lepiej i u Was też będzie.
Trzymam za Was kciuki. Wy też trzymajcie za mnie, buziaczki!

73 komentarze:

  1. bardzo pomocny post :)♥

    http://missstyle21.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  2. Ja jeszcze nie miałam takiej sytuacji, ale kiedy będę mieć na pewno wrócę do tego posta! :D Świetnie, że sobie poradziłaś, tak trzymaj! ♥

    Pozdrawiam!

    ✿ Julia And Fashion – Nowy Post KLIK ✿

    OdpowiedzUsuń
  3. Ja jestem teraz w związku i nigdy nie miałam póki co złamanego serca, ale dobrze, że napisałaś taki post, bo jest dużo osób, które nie mogą sobie z tym poradzić. Świetne rady!
    Oby u Ciebie było tylko lepiej Ślicznotko! :*
    mybeautifuleveryday.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  4. Ja bym sie zalamala chyba. Jestem z moim skarbem juz 2,5 roku i nie wyobrazam sobie rozstania. W najtrudniejszych chwilach, gdzie inny by uciekl on mnie wspieral. Ale z tego co widze, zalezy mu na mnie :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też tak myślałam...
      Objęcie nigdy się nie rozstali:*

      Usuń
  5. Jeśli jesteś w stanie już o tym mówić to naprawdę jest lepiej ;) Dziękuję za taki prawdziwy post. Myślę że może on pomóc wielu osobom w podobnej sytuacji... Sama nie wyobrażam sobie jakby wyglądało moje życie bez mojego chłopaka, ale wiem, że jeśli coś nie wyjdzie będę przeżywała wszystko tak jak Ty :( wtedy na pewno tu powrócę ;) :-*
    Pozdrawiam i trzymam za Ciebie kciuki

    www.straaawberry-cake.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  6. Pierwszy raz spotykam się z postem tego typu. Tytuł taki zostaw. Masz rację, dziewczęta ze złamanym sercami potrzebują Twoich słów, Google na pewno wyświetli Twój post gdy wpisze się to w wyszukiwarce. Jest mi bardzo przykro z Twojej straty. Prawie rok? Ja byłam w "związku" ponad dwa miesiące a ryczałam jak głupia, gdy zerwał 4 miesiące temu. Także musisz wiedzieć, że duchem i sercem jestem teraz z Tobą <3 Ale masz rację. Nie można zatrzymywać się w miejscu. Post jest rewelacyjny i przeczytałam go do końca. Nie robiłam niestety tego, co tu napisałaś, bo chciałam być sama i niestety byłam sama przez ten czas... nie wychodziłam do przyjaciół, przez co nasza relacja lekko podupadła, ale już jest okey ^^ Miałaś głowę do napisania tego i powiem Ci,że dobrze! Potrzebne są silne osoby, które motywują do działania i DO ŻYCIA inne słabsze osoby! Wspieram się po Twojej stracie i podziwiam za ten post! Oby tak dalej :*
    Pozdrawiam :*

    Miśka
    ♡MiśkaGrabowska_Official♡

    OdpowiedzUsuń
  7. Niestety ( albo i stety sądząc po powodach które podałaś ) nie mam chłopaka :) Ale nie warto się nim przejmować bo ... no właśnie trzeba teraz przeczytać co napisałaś :D

    OdpowiedzUsuń
  8. Odpowiedzi
    1. SPOKOJNIE XDDDD :'')

      Usuń
    2. Nie musisz go cisnac bo ode mnie odszedł, bez przesady haha, nie przekraczajmy granic

      Usuń
  9. cenne rady :) mam nadzieję, że nie będę musiała z nich jednak korzystać :D

    OdpowiedzUsuń
  10. Trzymam kciuki! :* Dasz radę.. też miałam taką sytuację.. Ale takie jest życie, takie sytuacje uczą nas wiele.. Budują nasz charakter. Byłam z chłopakiem ROK taj jak Ty, po dwóch tygodniach od naszej rocznicy nagle ze mną zrywa.. nie odbiera telefonu, nic! Chce się spotkać spotykamy się zadajesz najgorsze pytanie "kochasz mnie?" a On mowi- nie wiem.. I nagle zadajesz sobie różne pytania co w Tobie jest takiego, że tak się potoczył los? Łzy, cierpienie, zamykanie się w sobie.. To najgorsze, to prawda! Trzeba wyjść do ludzi, pokazać mu, że jednak jeśli On potrafił odejść bez urojenia łzy Ty też to potrafisz! I robisz! ( Uśmiech na twarzy, budzi gniew u osób, które chcą byśmy cierpieli) :) Po jakimś czasie szczęście samo się znajdzie :) Nie trzeba szukać, jeśli Bóg ma kogoś wyjątkowego dla Nas, to prędzej czy później nam ześle tę osobę! Tak było w mym przypadku :) I teraz jestem bardzo szczęśliwa od dwóch i pół roku.. Ale tak samo nie wiem, co wydarzy się jutro.
    Pozdrawiam Cię :* Podkowa :)

    podkowaa.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Przykro mi, rozumiem cie w 100%. Dobrze, ze ci sie ulozylo, mam nadzieję, że też będę miała tyle szczęścia:D

      Usuń
  11. Ja póki co nie potrzebuję takiej pomocy,ale jeśli zdarzy się taka sytuacja,na pewno przypomnę sobie ten wpis. Bardzo fajnie z twojej strony,że chcesz pomóc innym dziewczynom ;)

    http://przyszlosczapisanawterazniejszosci.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  12. Przykro mi z powodu rozstania, ale tak już bywa w życiu. Mądrze napisałaś - jak jest Ci pisany to będziecie razem prędzej czy później. Ja na szczęście jeszcze nie przeżyłam swojej pierwszej miłości i rozstania. ;)

    http://justdaaria.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  13. jestem pełna podziwu dla Ciebie, bo mimo tych negatywnych emocji, jakie teraz odczuwasz zdecydowałaś się napisać tego posta, na pewno pomoże wielu dziewczynom
    trzymaj się!
    Miooodziablog-klik <3

    OdpowiedzUsuń
  14. Bardzo pomysłowy wpis. Na pewno wiele dziewczyn pomyśli dzięki niemu o swojej niedalekiej przyszłości i nie będzie rozpaczać za byłymi ;) Miłe jest też to, że chcesz pomóc innym, bo niektórzy naprawdę potrzebują tej pomocy.
    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  15. Jesteś zajebista! :* Ten, który Cię zostawił nie był Ciebie wart! :* <3

    OdpowiedzUsuń
  16. Mega szczery post i myślę, że przydatny wielu dziewczynom 😘 Niestety zdarza się. Ale nie można patrzeć w tył, trzeba byśleć pozytywnie o tym co nas może spotkać (a na pewno dużo dobrego) 😊

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny, pomocny post ;)
    ps. jesteś prześliczna ;*
    http://storieswrittenonmymind.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  18. Podziwiam Cię za odwagę. Nie wiem, czy byłabym w stanie napisać taki post u siebie. Rozstanie jest trudne i wiadomo, że trzeba je przecierpieć, ale najważniejsze to nie poddawać się i nie utonąć we wspomnieniach. Lista wad to bardzo dobry pomysł swoją drogą, tylko trzeba ją zrobić natychmiast, na świeżo i wracać do niej jak tylko przychodzi choć najmniejsza myśl o tym, jak to było cudownie.
    Trzymaj się :>

    OdpowiedzUsuń
  19. Moim zdaniem takie 'nastoletnie związki' są głupie. W tym wieku nie można wiedzieć czym jest naprawdę miłość :)
    http://thisismydream-blog.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I nigdy się nie dowiesz jak nie przeżyjesz młodzieńczej miłosci

      Usuń
  20. Przezywalam rok temu podobne zerwanie i zachowalam sie tak jak Ty! pierwsze dni placz, a potem musialam wychodzic do ludzi i to naprawde pomoglo, zwlaszcza powtarzanie sobie w glowie, ze nie byl mnie wart i ze to ja jestem tutaj zwycieska! kocham takie szczere posty :)

    http://kamoop.blogspot.com <-klik

    OdpowiedzUsuń
  21. Ja mam 16 lat, a nadal nie mialam prawdziwego chlopaka.

    http://feel-that-moments.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  22. Najwyraźniej nie zasługiwał na ciebie. Poczekaj trochę, a zobaczysz, że jeszcze się z tego będziesz śmiać. Cieszę się, że starasz się nie patrzeć w tył. Twoje rady na pewno się przydadzą nie jeden raz :)

    lukrove.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  23. Naprawdę świetny post. I napewno pomocny nigdy w życiu nie wpadło by mi do głowy żeby radzić sobie ze złamanym sercem poprzez wypisanie wad "miłości mojego życia" i szczeże nie chce aby to nadeszło. Jestem ze swoim chłopakiem już prawie 2 lata i nie chce aby ten dzień nadszedł ponieważ bardzo bo kocham a na dodatek mamy małe utrudnienie bo to związek na odległość. A ty kochana nie przejmuj się nie był Ciebie wart zasługujesz na kogoś lepszego <3

    OdpowiedzUsuń
  24. Świetne porady.
    http://parkspati.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  25. Bardzo fajny post. Podziwiam Cię,że odważyłaś sie go napisać. myslę,że gdybym była na Twoim miejscu to pewnie bym tego nie zrobiła. Ale kto wie.
    Ja jestem rok starsza od Ciebie i jeszcze nigdy nie miałam chłopaka. Myślę o kimś już od ponad 2 lat,ale on nie zwraca na mnie zbytnio uwagi.
    Myślę,że Twoje rady bardzo przydadzą się dziewczynom znajdującym się w podobnej sytuacji.
    Przykro mi, że nie wyszło Ci z Radkiem. Tak słodko razem wyglądaliście. Wiem, że to nie moja sprawa,ale mimo to bardzo jestem ciekawa co dalej z Waszą przyjaźnią .... trochę jej szkoda, prawda ?
    Życzę Ci żebyś znalazła kogoś kto będzie kochał Cię już na zawsze.
    Pozdrawiam i obserwuję ,

    http://zyjewmoimwlasnymswiecie.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  26. nie miałam jeszcze chłopaka i na razie jakoś nie chcę :) wolę poczekać jeszcze kilka lat i zająć się tym pózniej haha :')
    http://karik-karik.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  27. Trzymaj się, tak jak mówisz, z dnia na dzień będzie tylko lepiej :)
    via-martyna.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  28. Nigdy nie przeżywałam rozstania i nawet nie wyobrażam sobie jak Ci ciężko. Naprawdę się cieszę, że tak szybko udało Ci się pozbierać. Jesteś fajną dziewczyną i masz rację, na pewno jest gdzieś ktoś lepszy, kto na Ciebie naprawdę zasługuje. Tak trzymaj! Jestem z Ciebie dumna. Super, że napisałaś ten post, na pewno się przyda innym dziewczynom.

    http://tamizaa.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  29. Bardzo pomocny post. Oczywiście plusem rozstania będzie, że jest się wolnym. Że nadszedł czas na zmiany, patrzenie na świat inaczej, a każdy oddech będzie łatwiejszy.
    Ooo widać, że szczęśliwa jesteś <3
    Pozdrawiam :*
    zazustreet.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  30. Ahh, gdybyś napisała go tak... 7 lat temu :D Bardzo przydatny post, naprawdę! Tylko mała sugestia z mojej strony... W tytule bardziej pasowało by "gdy". No bo "jak"? Szybko, wolno? Haha, moja była polonistka wtłoczyła mi to do głowy :) Mam nadzieję, że się nie pogniewasz, to tylko uwaga :) Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
  31. Właśnie za to uwielbiam Twojego bloga, wiele osób, może znaleźć pomocne rady :). Ja na razie, nie miałam miłości swojego życia. Pozdrawiam!

    + lublins.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  32. Świetny i przydatny post ;) Na pewno pomoże wielu dziewczynom :D
    Zapraszam do mnie: Mój blog-klik!

    OdpowiedzUsuń
  33. Szkoda, że już nie jesteście razem. Ale tak to w życiu jest, ktoś jest, a potem już go nie ma. Przynajmniej mieliście ten prawie rok razem, szczęśliwych momentów itp.
    Mi akurat post się nie przydał i mam nadzieję, że nie przyda, bo sama sobie poradzę itd. :)


    ________
    my-life-my-troubles.blogspot.com
    wszedzieksiazki.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  34. Nigdy takiego prawdziwego rozstania nie przeżyłam... Nie przejmuj się i życzę powrotu do 'humoru' 3mam kciuki! <3
    Szkoda, że to przeminęło
    poleksandra.blogspot.com KLIK

    OdpowiedzUsuń
  35. Nigdy nie byłam z chłopakiem tak na poważnie, więc nie doświadczyłam takiego zerwania. Super rady i szacun, że o tym napisałaś! Trzymaj się :)

    www.fotoinigi.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  36. Myślę że pomogłaś wielu dziewczyną ze złamanym sercem :)

    http://anonimowaa12.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  37. Trzymam za Ciebie kciuki, abyś dała sobie radę i było jak najmniej okropnych dni, a było coraz bardziej ok. A post według mnie bardzo przydatny i na pewno do niego wrócę, kiedy będę mieć złamane serce :)

    cvte-olga.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  38. Jedna z nas miała już taką sytuację podobną do Twojej, ale nie załamała się i żyła dalej. Chciała mu pokazać co stracił! :)
    Jeśli będziesz miała chwilkę wpadnij do nas: http://newwstarss.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  39. Piękny i naprawdę przydatny post :)) Bardzo mądrze wszystko napisałaś. Najbardziej spodobały mi się słowa "jeśli Bóg ma dla mnie kogoś lepszego, to wiem, że warto czekać". Super, że nie jesteś kolejną nastolatką, która po zerwaniu będzie dodawać smutne obrazki ze smutnymi cytatami, zakładać smutnego tumblra i zamykać się w sobie.
    Podziwiam Cię, jesteś naprawdę silną i mądrą dziewczyną :) Sama jeszcze nie wiem jak bym zareagowała na taką sytuację, bo (na szczęście) jeszcze nie doświadczyłam ani "miłości życia" ani właśnie zerwania. Ale kiedy taki moment nastąpi, na pewno wezmę pod uwagę Twoje rady :))

    justsayhei.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  40. Zerwał z dnia na dzień? Im wcześniej, tym lepiej dla Ciebie dziewczyno! To pokazuje jakim był niedojrzałym..chłopcem. Napewno należy sobie zdać sprawę, że każda taka historia czegoś nas uczy :)
    Życzę Ci abyś przestała rozpaczać nad tym co się stało. Obyś spotkała kiedyś tę jedną, jedyną, prawdziwą miłość :D

    miiszka.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  41. Fajnie, że napisałaś taki post i do tego tytuł jako pytanie, bo więcej dziewczyn znajdzie jak wpisze to w google. Ja jeszcze nigdy nie miałam chłopaka , dlatego rozstania, też nie przeżyłam. Jeśli w przyszłości coś takiego się zdarzy, przypomnę sobie twoje rady :D

    Poooozdrawiam!
    http://agataweranika.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  42. Bardzo dobrze,że napisałaś taki post. Na pewno pomoże on nie jednej dziewczynie :)
    MÓJ BLOG - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  43. Zgadzam się z tym, żeby nie siedzieć samemu. To jeszcze bardziej dobijające, kiedy jesteśmy same w pokoju i rozmyślamy o tym wszystkim.
    Ja z jednym chłopakiem byłam 7 miesięcy z małą przerwą, kochałam go i nie wyobrażałam sobie, że moglibyśmy się rozstać. Jednak przez jakiś czas obserwowałam go, jego zachowanie i zauważyłam, że on klei się do każdej. Stwierdziłam, że to nie ma sensu i pewnego dnia oboje powiedzieliśmy sobie "to koniec", ale jakoś nie przeżywałam, że juz nie jesteśmy razem. Kiedy zobaczyłam co robi, tak jakby cała moja miłość do niego uciekła. Jedyne co do niego czułam to obrzydzenie. Mimo, że tak się stało mamy ze sobą jakiś tam kontakt i czasami piszemy.
    Potem byłam z chłopakiem ze swojej klasy, wtedy straciłam w ogóle głowę. Całe wakacje spędziliśmy ze sobą, po czym wracam do szkoły i nie usłyszałam nawet "cześć". Dowiedziałam się potem, że trafił w jeszcze gorsze towarzystwo niż był i zaczął zadać się z takimi dziewczynami, zmienił się niesamowicie. Miesiąc temu byłby rok, jeszcze miesiąc temu rozpaczałam. I nie pomagało mi to, że widywałam go codziennie i klasie. Jednak przebywanie z przyjaciółkami pomogło mi bardzo i teraz nawet o nim nie myślę.

    Musiałam to tutaj napisać, haha.
    Co do postu bardzo mądrze napisany. :')
    Trzymaj się kochana! :*

    whatever-ew.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dobrze, że jest już o Ciebie oki, dzięki:*

      Usuń
  44. Bardzo mi Ciebie szkoda ale to co napisałaś w tym poście, ta pomoc dla dziewczyn, które czują się tak samo jak ty pokazuje jaka naprawdę jesteś silna. Jeśli Cię rzucił z jakiegoś błahego powodu, to wiedz, że on w ogóle na Ciebie nie zasługiwał. Jesteś silna, walcz dalej <3 W Jululovers siła! :*

    deimany.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  45. Super post. Jeśli znajdę się w takiej sytuacji (a oby nie) to bardzo chętnie tutaj wrócę.
    Pozdrawiam :D

    Nowy post, zapraszam - KLIK!

    OdpowiedzUsuń
  46. Fajny post jesli poklikasz w te zeczy bede wdzieczna - http://angelikao-blog.blogspot.co.uk/2015/06/75-wspopraca-z-dresslink-prosba-o.html

    OdpowiedzUsuń
  47. W takich sytuacjach chyba najlepiej sprawdza się powiedzenie, że czas leczy rany. Po zerwaniu czegokolwiek byśmy nie zrobiły to i tak nasz humor chyba się nie poprawi. :/

    Zapraszam na nowy post! Jeśli Ci się spodoba będzie mi bardzo miło, jeśli skomentujesz i zaobserwujesz mój blog. :)
    alexandrak-blog.blogspot.com KLIK!




    OdpowiedzUsuń
  48. Rozstania to jedne z najgorszych sytuacji, przynajmniej w życiu nas - nastolatek. Po pierwszym zbierałam się prawie rok i nie było czasem ze mną kontaktu, mowy o jakimkolwiek uśmiechu lub dniu bez płaczu tym bardziej.. Teraz, po kolejnym zajęło mi to miesiąc, gdzie wszyscy byli w szoku z porównaniem jak długo mi zajęło poprzednie zebranie się 'do kupy'. Zrozumiałam, że siedząc w domu i płacząc nic nie zdziałam, tylko (w przypadku niektórych) daje mu satysfakcje, a jak pozbieram sie szybko i jeszcze osiągne jakis cel do któego nie mogłam dojść w trakcie związku, zobaczy co, a raczej kogo stracił i to on będzie żałował, a nie ja.
    Mam nadzieję, że Twoje serce się szybko całkowicie zagoi i trzymam kciuki mocno ♥
    http://nobody-noobody.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  49. Świetny post. Ja też uważam, że w takich sytuacjach najlepiej jest po prostu wyjść z domu, do przyjaciół, bo w ich towarzystwie czas minie nam szybciej i przyjemniej. Mam nadzieję, że u Ciebie będzie coraz lepiej i w końcu pozbierasz się całkowicie. Tego życzę Ci z całego serca, bo doskonale wiem co przechodzisz! :)
    Pozdrawiam, MAJA-RUSEK.BLOGSPOT.COM.

    OdpowiedzUsuń
  50. Mega Super post! Jestem pewna że wielu osobą pomógł i będzie pomagał!
    Przykro mi z powodu chłopaka :< Ale tak jak napisałaś.. jak będzie Ci dane to do niego wrócisz, jeżeli nie to na pewno pojawi się ktoś nowy, być może lepszy w twoim życiu - czego Ci życzę!
    Jeszcze raz - Świetny post! ♥

    Zapraszam na NOWEGO POSTA : HAUL : Tally Weijl, Cropp, Magia Zakupów!
    >> http://tacokochazmiany.blogspot.com/2015/06/haul-tally-weijl-cropp-magia-zakupow.html <<

    OdpowiedzUsuń
  51. Dlatego ja trzymam się z daleko od chłopaków i przelotnych związków :). Polecam wszystkim!
    Współczuję Ci i cieszę się, że szybko z tego wyszłaś. Mega post, podziwiam, że zdobyłaś się na taką odwagę. :D

    soylena.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  52. Bardzo przydatny post i myślę, że pomoże nie jednej dziewczynie :)
    Mój blog - KLIK

    OdpowiedzUsuń
  53. Mi aktualnie nie pomoże, bo nie mam chłopaka, ale bardzo mi przykro z powodu Twojego rozstania. Ale jest na pewno dużo więcej bardziej kochanych i wspanialszych boy'ów na tym świecie! ♥
    ania-ania3.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  54. Trzeba być uważnym ,
    Post zapewne przyda się wiele dziewczyną

    http://patrycjabunt.blogspot.com/

    OdpowiedzUsuń
  55. Trzymam kciuki za wszystkie złamane serduszka, dobrze że napisałaś ten post. Szczerze nigdy nie byłam jakoś mocno przekonana do Twojego bloga jednak tym wpisem bardzo mi zaimponowałaś.. Kurcze może imponowanie to złe określenie. Ale bardzo podoba mi się że ten post jest taki od serca. osobiście nie mam problemu z chłopakami, no ale w życiu nastolatek jest to dominujący temat. Fajnie że odważyłaś się walczyć ze smutkiem i pokonałaś go. Gratulacje, a co chłopaka? Może żałować że stracił tak świetną dziewczynę.
    Pozdrawiam Kasia x

    OdpowiedzUsuń
  56. I'm curious to find out what blog system you are utilizing?

    I'm experiencing some minor security issues with
    my latest site and I'd like to find something more safeguarded.
    Do you have any solutions?

    My web site KevenZMonnet

    OdpowiedzUsuń
  57. Rozstałam się z miłością mojego życia po 7 latach….. Czułam się tak tragicznie że jest to wręcz nie do opisania… trzeba to przeżyć… Koleżanka dała mi namiary na pewnego rytualistę (strona o ile pamiętam to http://urok-milosny.pl) nigdy nie wierzyłam w magię, ale byłam zdesperowana i postanowiłam spróbować. I jak się okazało było warto. Wrócił do mnie po 6 tygodniach od zamówienia uroku. Teraz znowu czuję szczęście.

    OdpowiedzUsuń

Obraźliwe komentarze nie zostaną tolerowane.
Dziękuję Wam za każdy miły komentarz! ♥